Cenzor 4/72

Szkolny Konkurs Ortograficzny

25 lutego 2015r. odbył się już po raz kolejny szkolny konkurs ortograficzny. Wzięło w nim udział 19 uczniów. I choć, jak mówili sami zainteresowani, dyktando było łatwiejsze niż w roku ubiegłym, to jednak żaden z uczniów nie napisał go bezbłędnie. Słowa takie jak „wniwecz”, „przedzierzgnąć się”, „w okamgnieniu” czy „czterdziestopięcioipółletni” sprawiły trudności niemal wszystkim. Najmniej błędów popełniła, a tym samym wygrała szkolne potyczki z ortografią, Natalia Orłowska, uczennica klasy IID. I to ona w tym roku spróbuje swoich sił w Podlaskich Mistrzostwach w Ortografii w Białymstoku. Poniżej przedstawiamy nazwiska wszystkich uczestników w kolejności uzależnionej od liczby popełnionych błędów.

 

  1. Natalia Orłowska, IID
  2. Michał Andrzejczuk, IIIB
  3. Dawid Boguszewski, IA
  4. Luiza Bergcholc, IIIB
  5. Marta Jaworska, IA
  6. Anna Krawczuk, IIIB
  7. Karolina Wińska, IIB
  8. Aleksandra Łopuszka, IA
  9. Blanka Niechoda, IIIC
  10. Sebastian Manturewicz, IA
  11. Anna Dołoto, IA
  12. Patrycja Woś, IA
  13. Jennifer Karwowski, IA
  14. Paweł Tereszkiewicz, IIC
  15. Dominika Panasiuk, IID
  16. Martyna Kryńska, IIIC
  17. Ewelina Piotrowska, IA
  18. Mateusz Gajko, IIID
  19. Karolina Karwacka, IIB

 

Tekst dyktanda:

W świecie magii

Czterdziestopięcioipółletni charyzmatyczny jasnowidzący Abrakus – półarystokrata, pseudoartysta i, w swoim mniemaniu, superarbiter elegancji patrzył na wpół drwiąco na stojące przed nim półotwarte czarodziejskie pudełko.  Z ponad trzydziestu kandydatów Wielka Rada Magii w czasie żmudnej selekcji wybrała właśnie jego. W przeddzień ogłoszenia wyników głosowania Abrakus czuł, że jego kandydatura wygra i w dwójnasób opłacą się jego tyludniowe knowania, skądinąd prowadzone bardzo dyplomatycznie. Niechby tylko nie wygrał! Jego konkurent – dość żwawe chuchro wiecznie przechadzające się w półkożuszku z hiacyntową żakardową podszewką, nie mógłby stanowić poważnego zagrożenia. Abrakus półuchem łowił żarciki na jego temat, w mig przechwytywał plotki, z rzadka dorzucając do nich od siebie jakiś smaczny kąsek. Tak więc Wielka Rada Magii jasno widząca, że największy konkurent Abakusa jest w środowisku uważany za ćwierćinteligenta, który lubi chałturzyć i żłopać schłodzone piwo, przez co wykonywane przez niego podczas cosobotnich uroczystości chorały bardziej przypominają charczenie i rzężenie starego silnika czy rżenie konia niż pieśni radości, nie miała wyboru. Opinia publiczna, pod wpływem przebiegłych knowań Abrakusa, zarzucała nieszczęśnikowi bylejakość, aspołeczność, przygotowywanie pokazów magii na łapu – capu, wniwecz obracając jego marzenia o sławie i glorii. Najstraszniejszą jednak kalumnię stanowiła powtarzana z ust do ust wiadomość, że nie potrafi on przedzierzgnąć się w okamgnieniu w dowolną postać oraz  ma poważne problemy z czytaniem wspak i warzeniem magicznego wywaru z nibyjagód naparstnicy cudownej. Gdzieżby taki niedorajda reprezentował wszystkich magów! To wszystko sprawiło, że wystrychnięty na dudka pretendent do wygranej czmychnął gdzie pieprz  rośnie. Co prawda, poniewczasie zorientowano się, że to są wierutne kłamstwa, ale klamka już zapadła. Przez następne ćwierćwiecze to właśnie Abrakus będzie tym, na którego zwrócone będą oczy  świata magii.

 

Konkurs Młodych Poetów

 

Głównym tematem tegorocznej edycji Konkursu  Młodych Poetów był Internet. W tym roku  do konkursu zgłoszono aż dwanaście wierszy( w zeszłym było ich zaledwie  sześć). Wyniki konkursu ogłoszone zostały 4 marca 2015 r. podczas imprezy prowadzonej przez  Luizę Bergcholc i Karolinę Pielach z klasy III B. Oprócz samych zainteresowanych, czyli twórców wierszy,  w uroczystości brały udział też klasy II C, II B i I D. Po zaprezentowaniu zgłoszonych do konkursu utworów jury w składzie: prof. Ewa Iwaniak, prof. Monika Basista oraz przewodniczący Samorządu Uczniowskiego - Jakub Sidorowicz z klasy II D udało się na naradę. W międzyczasie wystąpiła Angelika Nikołajuk z klasy II E, która podczas swojego koncertu wykonała trzy utwory. Po wystąpieniu utalentowanej drugoklasistki jury ogłosiło werdykt: I miejsce zajęła Ewelina Piotrowska z klasy IA, II miejsce- Aleksandra Niewierowska z klasy IC, a III miejsce- Karolina Kryńska z klasy III D. Nagrody dla zwycięzców oraz dyplomy dla wszystkich uczestników wręczyła pani dyrektor Bożena Krzyżanowska. Organizatorkami konkursu były panie prof. Alina Wolszczuk, Jolanta Grzymkowska oraz Małgorzata Mioduszewska-Scaduto.

Oto lista wszystkich tegorocznych młodych poetów:

  • Ewelina Piotrowska I A
  • Karolina Sak II C
  • Krzysztof Brzeziński II B
  • Paweł Tereszkiewicz II C
  • Sylwester Jaroszuk I C
  • Maria Makarczuk III A
  • Karolina Derewońko III A
  • Karolina Kryńska III D
  • Sylwia Poniatowska I C
  • Agata Filipiuk III C
  • Aleksandra Niewierowska I C
  • Emilia Boguszewska III D

Pawka

 

" Bez imienia "

Bez imienia czytasz rozdziały

Zapisane na poszarpanych stronach.

Bez imienia wylewasz swe myśli

W niewypowiedzianych słowach.

Bez imienia szukasz pomocy

W internetowych ikonach.

 

Otwierasz swą książkę, która zwykła

Być zamknięta.

 

Spoglądasz w okno, w którym słońce

Nigdy nie zachodzi.

 

Ewelina Piotrowska kl. I A

 

 

***

Co tu będę dużo gadać

Przy laptopie lubię siadać.

Kliknę tu i kliknę tam,

Czego szukam? Nie wiem sam.

 

Może zacznę od YouTube,

Bo tę stronkę bardzo lubię.

O! Ten filmik dziś zobaczę,

Może nawet się rozpłaczę.

 

Co takiego?! Czy mam lata?

Zaloguję się u brata!

On na pewno mi pozwoli,

Będę siedzieć aż do woli!

 

Ale co to? Błędne hasło?

No i wszystko mi wygasło…

Wejdę lepiej na Facebook’a

Tam znajomych się wyszuka.

 

Zaproszenie od Małgosi?

O mój adres szybko prosi.

Jaka Gosia? Ja ją znam?

Chyba nie… Już nie wiem sam.

 

Tak więc radzę, uważajcie!

Swoją czujność zachowajcie.

Zło się czai w Internecie,

Dobrze patrzcie z kim piszecie.

 

Aleksandra Niewierowska kl. I C

 

 

Informacji chcesz?

Wejdź na Google wciśnij serach!

Klucz do mądrości znajdziesz wnet,

tylko musisz tego chcieć.

 

W Internecie jest mój świat,

wyznaczonych kolka ram,

tam jest morze pełne wiedzy,

tam są koleżanki i koledzy.

 

Zawsze znaleźć możesz wszystko,

do wszystkiego masz tu blisko.

Tutaj fakty, relaks, zdrowie,

Internet to pomoc Tobie.

 

Gdy Ci smutno, gdy Ci źle

włącz Internet pociesz się!

W Internecie wszystko jest

Tylko wejdź, a dowiesz się.

 

Karolina Kryńska kl. III D

 

 

ZAWÓD: DZIENNIKARZ

Spotkanie z Tomaszem Sekielskim

10 marca 2015 roku naszą szkołę odwiedził znany w Polsce i na świecie dziennikarz, reporter telewizyjny oraz twórca trylogii „Sejf” - Tomasz Sekielski. Pan Tomasz jest związany z dziennikarstwem od 20 lat – z czego 15 przepracował  w TVN-ie. Nasz gość nie lubi opowiadać o sobie sam, dlatego uczniowie oraz nauczyciele zadawali mu pytania związane z jego życiem, karierą oraz twórczością.

Pierwsze pytanie dotyczyło lat szkolnych pisarza. W podstawówce zauważono jego talent do rysowania, a w wieku 14 lat zainteresował się architekturą. Planował uczyć się w liceum plastycznym, lecz jedna z nauczycielek zaproponowała mu wybór technikum budowlanego, ponieważ  na studiach architektonicznych potrzebna jest wiedza konstrukcyjna. Pan Sekielski zdecydował się na technikum, ale żałował swojej decyzji - nie interesowała go większość przedmiotów, dlatego rzadko pojawiał się w szkole. To się zmieniło, gdy zainteresował się sprawą głośników na korytarzu. Przeprowadzając własne dochodzenie, odkrył, że kable z głośników prowadzą do pokoju w piwnicy. Wpadł na pomysł utworzenia szkolnego radiowęzła. Dyrektor szkoły postawił mu ultimatum: pozwoli młodemu Tomaszowi prowadzić radiowęzeł, jeśli będzie częściej pojawiał się w szkole. Kończąc opowieść na temat swojej młodości, autor "Sejfu" namawiał do realizacji własnych marzeń, gdyż - jak twierdził - tylko wtedy można coś osiągnąć.

Kolejne pytania dotyczyły już pracy zawodowej naszego gościa. Pierwszym jego osiągnięciem był reportaż o obciąganiu tkaniną guzików. Temat brzmi dziwnie i niezrozumiale, ale reportaż dotyczył sytuacji firm, które w coraz szybszym tempie były zamykane. Dziennikarz do dziś wspomina również rozmowę z  dziewczyną, która chciała popełnić samobójstwo. Działo się to podczas nocnej audycji radiowej "Usypianie Łukasza", którą prowadził wraz z kolegą w radiu TokFm. Prowadzący rozmawiali na  tematy z pogranicza absurdu i wygłupiali się. Dziewczyna zadzwoniła o dość późnej porze i poinformowała prezenterów o swoich zamiarach. Oni jednak uznali to za żart i nie brali tej deklaracji na poważnie. Po kilku miesiącach dowiedzieli się jednak od niej, że nie żartowała i naprawdę chciała się zabić. Niedoszła samobójczyni była wdzięczna za okazaną "pomoc".

Następnie pan Tomasz został zapytany o inspiracje do napisania powieści „Sejf”. Autor przyznał, że 8 lat temu odpoczywał samotnie nad stawem w Koterce i uznał, że byłaby to znakomita sceneria do filmu lub powieści. Dlatego też później, pracując nad utworem, użył tej sceny w swojej książce. Mówił także, że inspiruje się własnymi doświadczeniami, wydarzeniami z życia i otaczającą nas rzeczywistością. Pewnego razu kolega z pracy zaproponował mu do przeczytania tekst „Jak pisać pamiętnik rzemieślnika?” Stephena Kinga, który miał mu pomóc w pisaniu książki. I tak też się stało. Tomasz Sekielski polecił ją wszystkim początkującym pisarzom przybyłym na spotkanie. Kiedy rozpoczął pracę nad własnym utworem, położył w pokoju wielki karton, na którym rozrysowywał wszystkie wydarzenia, relacje między  bohaterami itp., żeby się nie pogubić. Dopiero potem zaczął pisać.

Kolejne pytanie dotyczyło przyczyn decyzji o przeprowadzce państwa Sekielskich na Podlasie.  Dziennikarz opowiedział o swoim dziadku Ludwiku, który urodził się w 1919 roku i mieszkał w Siewlukach pod Baranowiczami (dziś tereny Białorusi). Kiedy podążając śladami dziadka, odwiedził to miejsce, zachwycił się Podlasiem i coraz częściej odwiedzał nasze rejony. W końcu uznał, że jest tutaj lepiej niż w Warszawie, więc wybudował dom w Mętnej. Potem zachwycił go teren ze starym bunkrem w Drohiczynie, gdzie dziś  również ma dom.

Kolejne pytanie dotyczyło powstawania programu telewizyjnego „Po prostu”. Dowiedzieliśmy się, że potrzebne jest dwutygodniowe przygotowanie, tydzień przeznaczony na zdjęcia, zorganizowanie transportu dla zaproszonych gości, montaż. Następnie pan Sekielski opowiedział nam dwie historie ze swoich reportaży, pierwsza z nich dotyczyła poszukiwaczy zwłok w okolicach Doniecka na Ukrainie. Zapytany o bezpieczeństwo dziennikarz odpowiedział, że każda osoba z ekipy telewizyjnej może nosić kamizelkę kuloodporną oraz kask (lecz on sam ich nie nosi, gdyż uważa, że nie wypada tego robić wobec ludności, której nie stać na zakup takiego sprzętu). Kolejny reportaż, o którym opowiadał (emisja programu odbyła się 27 marca o godzinie 21:25), dotyczył tzw. „zemsty krwi” w Albanii. Zemsta ta polega na zabiciu – w tym przypadku – osoby, która popełniła morderstwo. Tego aktu może dokonać tylko mężczyzna pełnoletni i w pełni sił. Syn zabitego bohatera  reportażu ma 8 lat, a ojciec jest w podeszłym wieku,  nie ma więc kto go dokonać. Obecnie rodzina sprawcy ukrywa się, choć zemsta odbędzie się dopiero za 10 lat, gdy syn zabitego osiągnie wiek pełnoletni.

Na koniec spotkania nasz gość przypomniał nam, jak bardzo w dzisiejszych czasach ważna jest nauka języków obcych. Stwierdził, że bardzo żałuje, iż zna tylko język rosyjski oraz angielski. Powtórzył nam także swoje motto: zawsze warto podążać za marzeniami.

Spotkanie z panem Sekielskim trwało dwie godziny. Nie było ono nudne i monotonne - dziennikarz potrafił rozbawić oraz zainteresować przybyłych. Na koniec można było podejść do reportera, zapytać o coś, poprosić o autograf czy zrobić z nim zdjęcie.

 

Sonda uliczna.

Dnia 11 marca razem z moimi znajomymi z gazetki ,,Cenzor”: Bartkiem Głowaczem i Karoliną Sak przeprowadzaliśmy sondę wśród mieszkańców Siemiatycz. Naszym celem było sprawdzenie poziomu wiedzy siemiatyczan na temat Żołnierzy Wyklętych. Nasze działania prowadzaliśmy na ulicy 11 Listopada, Pałacowej oraz Grodzieńskiej, wstąpiliśmy też do sklepu ,,Biedronka” oraz do dwóch siemiatyckich księgarni. Wyniki naszej akcji opracowałem i przedstawiłem na poniższym wykresie:

Cytaty, czyli co nam powiedzieli ludzie, którzy wiedzą, kim byli żołnierze wyklęci:

-"cisi bohaterowie"

"-źle traktowani"

-"żołnierze Armii Krajowej wierni przysiędze z 39" -"prowadzili partyzancką wojnę"

-"robili przemarsze nocami (po wojnie) w latach 50 - społeczeństwo uznawało tych żołnierzy za bandytów, gdyż zabierali wszystko"

-"walczyli przeciwko komunizmowi"

-"walczyli o państwo polskie z Armią Czerwoną"

- znane nazwisko:  Łupaszko

Podsumowanie

 

Nasza sonda pokazała, że mieszkańcy Siemiatycz mają bardzo słabą wiedzę o Żołnierzach Wyklętych. Największą znajomością tematu wykazywali się ludzie po sześćdziesiątce, jednak nie wszyscy, którzy zadeklarowali, że coś  o nich wiedzą, chcieli z nami rozmawiać, często wymawiając się brakiem czasu. Najwięcej informacji uzyskaliśmy od pań pracujących w księgarniach. Przeprowadzone badanie pokazało, że my- siemiatyczanie mało wiemy o ważnych wydarzeniach historycznych. Pozostaje pytanie: dlaczego?

 

Narodowy Dzień

Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Rozmowa z Panem profesorem

Szczepanem Kocem

Profesor Szczepan Koc: Mianem Żołnierzy Wyklętych określa się żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, którzy w latach 1944 – 1963 walczyli z oddziałami MO, UB, NKWD oraz Armią Czerwoną. Ich walka miała na celu uwolnienie państwa polskiego od wpływów sowieckich.

B.G.: Ilu było „Żołnierzy Wyklętych”?

P.S.K.: Powojenne podziemie niepodległościowe było przykładem najliczniejszej formy oporu Polaków wobec komunistycznej władzy (przynajmniej do powstania NSZZ „Solidarność”). Przez jego szeregi w latach 1944-1963 przewinęło się około 300 tys. ludzi, nie licząc współpracowników i sympatyków. Kilkanaście tysięcy funkcjonowało również w szeregach konspiracji młodzieżowych.

B.G.: Z jakich środowisk się wywodzili?

P.S.K.: W polskim podziemiu niepodległościowym w okresie, o który mnie pytasz, uczestniczyli przedstawiciele wszystkich grup społecznych i zawodowych, partii politycznych, młodzież oraz ci wszyscy, dla których podstawowym bodźcem działania była gotowość walki o wolną Polskę.

B.G.: Co udało się osiągnąć dzięki walce podjętej przez „Żołnierzy Wyklętych”?

P.S.K.: Dzięki działalności polskiego podziemia niepodległościowego kolejne etapy wprowadzania w Polsce nowego ładu komunistycznego zostały przesunięte o kilka lat. To między innymi z powodu konieczności złamania najpierw zbrojnego oporu kolektywizacja w Polsce rozpoczęła się dopiero po 1948 roku, a walka z Kościołem katolickim przesunięta została dopiero na początek lat 50-tych.

B.G.: Kto, kiedy i w jakim celu ustanowił dzień pamięci o „Żołnierzach Wyklętych?

P.S.K.: Inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia nowego święta podjął w 2010 roku prezydent Lech Kaczyński. Po kilku miesiącach prac nad tekstem ustawy w 2011 r. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony przez parlament. Święto to zostało ustanowione w celu złożenia hołdu bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego walczyli o prawo do samostanowienia, sprzeciwiając się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.

 

rozmowę przeprowadził Bartek Głowacz

DZIEŃ OTWARTY SZKOŁY

Dnia 20 marca odbył się dzień otwarty naszej szkoły. Impreza została zorganizowana przez klasę IIE wraz z wychowawczynią panią prof. Jolantą Kalinowską. Pomocą służyli tez przedstawiciele klas IIA, IIC, IID, IIIA, IIID oraz chór.

Naszymi gośćmi byli uczniowie klas III gimnazjów z Siemiatycz, Dziadkowic, Grodziska i Nurca. Po powitaniu gimnazjalistów i przedstawieniu cech szkoły przez panią dyrektor Bożenę Krzyżanowską rozpoczęła się prezentacja profili i korzyści płynących z uczenia się w naszej szkole. Kolejno były przedstawiane profile klas: biologiczno-chemicznej, społeczno-prawnej, turystyczno-sportowej, politechnicznej, europejsko-ekonomicznej oraz zasadniczej szkoły zawodowej. W czasie prezentacji przyszli licealiści mieli przyjemność podziwiania scenek pokazujących zalety profili, śpiewu, tańca, recytacji oraz niezwykłych eksperymentów chemicznych :) Na zakończenie zaprezentowana została musztra i gimnazjaliści poszli zwiedzać budynek szkoły.

Mamy nadzieję, że po wakacjach wielu z nich rozpocznie naukę właśnie w naszej szkole :)

Ania Udzielak

 

Zaczęła się wiosna, czas ruszyć sprzed komputera i popracować trochę nad swoją kondycją fizyczną. Oto propozycje  naszych uczniów, którzy czynnie już od paru lat uprawiają  różne dyscypliny sportu zwiazane z piłką.

 

Siatkówka kobiet

Siatkówka uczy pokory, waleczności i ćwiczy charakter. W niej nikt sam meczu nie wygra. Do tego potrzeba 6 ludzi, a nawet więcej. Czuję radość po udanym zagraniu i złość po tym nieudanym. Ale tak naprawdę nie da chyba się tego opisać,  trzeba samemu to przeżyć. Jeśli ktoś nie boi się wyzwań, ciężkiej pracy na treningach, chce przeżyć emocje,  poznać  fajnych ludzi i stworzyć z nimi jedność, niech przyjdzie na trening i sprawdzi, czy to jest to, czego szukał.

~ SYLWIA WARDECKA ~

 

Piłka ręczna mężczyzn

W piłce ręcznej podoba mi się rywalizacja, potężne rzuty, przepychanie się oraz wielkie emocje. Z pozoru wygrany mecz można przegrać w ostatnich dwóch akcjach. Gdy sam gram, czuję lekki stres, ale jestem podekscytowany kolejnymi meczami. Jest wiele zalet tego sportu, przede wszystkim  aktywność fizyczna, przebywasz ze świetnymi ludźmi, jest miła atmosfera, a nawet możesz coś wygrać. Polecam taki rodzaj spędzania wolnego czasu.

~ ANONIM ~

Piłka nożna kobiet

Piłka nożna to naprawdę fajna sprawa! Jeśli nie boisz się przepychanek, siniaków i niewielkich ran, to jest to sport właśnie dla Ciebie. Emocje i świetna atmosfera gwarantowane. Jednakże powinnaś poćwiczyć celowanie do bramki.

~ J.K. ~

Piłka nożna mężczyzn

Gram w piłkę nożną, ponieważ tylko wtedy, kiedy uprawiam ten sport, czuję, jak wszystkie problemy ze mnie spływają. Myślę wtedy tylko o piłce -  moim skarbie. Zacząłem trenować, kiedy byłem w pierwszej klasie gimnazjum, zawsze miałem dobrego trenera i szanse na kształtowanie się w tej dziedzinie sportu, Chciałbym polecić ten sport wszystkim ludziom, którzy nie wiedzą, co robić w wolnym czasie i mają za dużo problemów, a przede wszystkim tym, którzy są zainteresowani piłką nożną. Serdecznie zachęcam do uczęszczania na treningi.

~ ANONIM ~

 

HUMOR HUMOR HUMOR

 

NA LEKCJI JĘZYKA ANGIELSKIEGO:

NAUCZYCIEL: Chciałbym od was trzech rzeczy: żebyście przestały narzekać, jęczeć i stękać.

*****

ZNOWU ANGIELSKI:

NAUCZYCIEL DO ROZBAWIONEJ KLASY: Cieszycie się jak babcie, którym podniesiono rentę o 3zł.

UCZNIOWIE: Cha! Cha! Cha!

NAUCZYCIEL: Brutto!

*****

NA LEKCJI BIBLIOTECZNEJ:

NAUCZYCIEL: Jakie są czasopisma dla osób starszych?

UCZEŃ: „Życie po śmierci”

*****

NA JEDNEJ Z LEKCJI:

NAUCZYCIEL: Coś cię boli?  Źle wyglądasz.

UCZEŃ: Boli mnie głowa, bo na wuefie uderzyłam się, jak robiłyśmy przewroty.

NAUCZYCIEL: A co, ty pewnie w materac nie trafiłaś.

*****

NA JĘZYKU POLSKIM:

NAUCZYCIEL: Z kim Zeus zdradzał Herę?

UCZEŃ: Z kim się da?

*****

ZNÓW POLSKI:

NAUCZYCIEL: Czym różni się wizja człowieka w Biblii od wizji zawartej w mitologii greckiej?

UCZEŃ: Ja porównałbym w tej sytuacji człowieka do ciasta. W Biblii człowiek jest pysznym, wybornym ciastem. Jest potrzebny i chciany. Natomiast w mitologii człowiek to zakalec. Nikomu nie jest potrzebny.

*****

NA LEKCJI MATEMATYKI:

NAUCZYCIEL: (w poniedziałek) Z matematyką trzeba jak z kobietą – delikatnie.

(we wtorek) Z matematyką trzeba jak z kobietą – ostrożnie.

(w środę)  Z matematyką trzeba jak z kobietą – stanowczo.