Cenzor 3/86

 

VI FESTIWAL TALENTÓW

Dnia 12 lutego 2018r. w naszej szkole odbył się VI szkolny festiwal talentów. Spotkanie poprowadzili Wiktoria Czeczuk oraz Mateusz Sidorowicz. Po powitaniu wszystkich uczestników imprezy, a przede wszystkim pani Ewy Nowik-dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Siemiatyczach i projekcji  filmu pod tytułem „Biblioteka łączy ludzi” reklamującego nowy wygląd miejskiej biblioteki publicznej nagranego przez członków koła filmowego działającego pod kierunkiem pana Krzysztofa Jermakowicza i przemówieniu pani dyrektor miejskiej biblioteki prowadzący zapowiedzieli  rozpoczęcie  prezentacji uczestników festiwalu.

Jako pierwsza wystąpiła Agata Wawrzyniak z klasy IIIB. Agata jest utalentowana pod względem muzycznym, ukończyła szkolę muzyczną I stopnia w klasie skrzypiec, jednakże gra również na instrumentach takich jak gitara, pianino i saksofon. Zainteresowanie muzyką odziedziczyła po ojcu, który jest organistą. Wielokrotnie brała udział w konkursach wokalnych. Na festiwalu zaprezentowała utwór „Pamięć” z repertuaru Zdzisławy Sośnickiej. Jej występ był bardzo udany. Ma czysty i pewny głos, co nie jest wielkim zaskoczeniem po tak długim czasie ćwiczeń, ale nadal zdumiewa. Następnym uczestnikiem był Tomek Smolarczuk z klasy II ZSZ. Jego pasją jest wyczynowa jazda na BMX-ie, którą trenuje od lat. Samodzielnie naprawia i udoskonala swoje rowery, kilka z nich złożył od początku. Jak sam stwierdził, jazda na rowerze pomaga mu zapomnieć o problemach i czuje się szczęśliwy. Po przedstawieniu filmu, na którym Tomek wykonuje serię skomplikowanych ewolucji, przyszedł czas na trzeciego uczestnika festiwalu czyli Filipa Tymińskiego z klasy IC. Filip był wcześniej uczestnikiem festiwalu „Jesienne Trele”. Na konkursie zaśpiewał piosenkę „Okrutna zła i podła” z repertuaru zespołu „Poparzeni kawą 3”. Co prawda zapomniał tekstu w początkowej części utworu, ale nie wyprowadziło go to z równowagi i przy dopingu kolegów dokończył występ. Czwartą uczestniczką była Magda Dubiec z klasy IA. Magda interesuje się kulturą i sztuką oraz grafiką i muzyką. Jej prace do tej pory miało okazję zobaczyć tylko grono znajomych, ale zrobiła wyjątek i na festiwalu   zaprezentowała nam stworzony przez siebie film inspirowany młodzieżowymi memami i viralami. Po reakcji rozbawionych uczniów i nauczycieli można wnioskować, że prezentacja Magdy na pewno należała do udanych. Do humorystycznych możemy zaliczyć również występ Bartka Bobienki z IC. Bartek od lat pokazuje różnego rodzaju skecze na szkolnych występach czy też konkursach. Widać że wkłada w nie dużo starań, by nie wyszły przesadzone albo jak te z Polsatu.  Na festiwalu przedstawił długi i zabawny monolog o zdobywaniu szczytów. Od dwóch pełnych humoru prezentacji przeszliśmy do fotografii, którą zaprezentowała Aleksandra Granatowska z klasy IIB. Ola zajmuje się nią  od 3 lat. Jej fotografie inspirowane są naturalnymi krajobrazami lub zdjęciami zbliżeniowymi. W prezentacji przez nią przygotowanej zobaczyliśmy kilkanaście jej fantastycznych prac. Kolejną  uczestniczką była Dominika Klimaszewska, która interesuje się muzyką i tańcem. W wolnych chwilach zakłada słuchawki, wybiera ulubiony utwór i daje się ponieść rytmowi. Jest zbyt nieśmiała, by tańczyć z kimś, dlatego tańczy sama. Zatańczyła dla nas własną choreografię. Po Dominice wystąpiła Julia Łuczaj z klasy IIC. Julia gra na fortepianie i gitarze basowej oraz akustycznej. Uczęszcza do szkoły muzycznej I stopnia w Siemiatyczach. Brała wielokrotnie udział w różnego rodzaju muzycznych konkursach. Na festiwalu zagrała utwór „Couting Stars” z zespołu One Republic. Przegląd pasji i talentów  zakończył spontaniczny, wokalny występ Weroniki Tyborowicz.

W tegorocznym przeglądzie, zorganizowanym przez nauczycieli - bibliotekarzy oraz panią Helenę Tymoszewicz, brało udział 9 osób. Może w następnym, za rok będzie więcej uczestników, którzy zaskoczą swoimi umiejętnościami i talentami.

 

D.T

 

CZY WIESZ, ŻE W LUTYM I MARCU OBCHODZIMY NASTĘPUJĄCE ŚWIĘTA?

 

2 LUTEGO - Światowy Dzień Mokradeł

4 LUTEGO - Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem

8 LUTEGO - Święto Służby Więziennej

9 LUTEGO - Międzynarodowy Dzień Pizzy

11 LUTEGO - Światowy Dzień Chorego i  Ogólnopolski Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej

12 LUTEGO -  Dzień Ewolucjonizmu

13 LUTEGO - Światowy Dzień Radia

14 LUTEGO -  Dzień Zakochanych i Dzień Chorych na Padaczkę

15 LUTEGO -  Światowy Dzień Młodzieży Prawosławnej i Dzień Singla

16 LUTEGO -  Dzień Poczty Polskiej

17 LUTEGO - Dzień Kota

20 LUTEGO - Światowy Dzień Sprawiedliwości Społecznej

21 LUTEGO - Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

22 LUTEGO - Europejski Dzień Ofiar Przestępstw

23 LUTEGO - Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

26 LUTEGO - Dzień Dinozaura

27 LUTEGO - Dzień Niedźwiedzia Polarnego

1 MARCA - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

3 MARCA - Światowy Dzień Dzikiej Przyrody i Międzynarodowy Dzień Pisarzy

5 MARCA - Dzień Teściowej i Dzień Dentysty

6 MARCA - Europejski Dzień Logopedy

8 MARCA - Międzynarodowy Dzień Kobiet i Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie

9 MARCA – Dzień Polskiej Statystyki

10 MARCA -  Dzień Mężczyzn

11 MARCA - Dzień Sołtysa

12 MARCA - Światowy Dzień Nerek i Światowy Dzień Drzemki w Pracy

14 MARCA - Dzień Liczby Pi  i Biały Dzień

15 MARCA - Międzynawowy Dzień Inwalidów i Światowy Dzień Praw Konsumenta

17 MARCA - Światowy Dzień Morza

18 MARCA - Europejski Dzień Mózgu

19 MARCA- Dzień Wędkarza

20 MARCA - Międzynarodowy  Dzień Astrologii

21 MARCA- Światowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową i Międzynarodowy Dzień Poezji

22 MARCA - Światowy Dzień Wody

23 MARCA - Światowy Dzień Meteorologii i Dzień Przyjaźni Polsko – Węgierskiej

24 MARCA - Światowy Dzień Gruźlicy i Narodowy Dzień Życia

27 MARCA - Międzynarodowy Dzień Teatru

29 MARCA - Dzień Metalowca

30 MARCA - Dzień Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami

 

 

KOCHAJ NA ZDROWIE!

 

Miłość to cudowne uczucie. Dzięki niemu jesteśmy szczęśliwi i radośniejsi. Ale to nie jedyne korzyści.

MIŁOŚĆ KONTRA STRES

W organizmie zakochanego człowieka wydzielane są hormony szczęścia- endorfiny, które maja wpływ na poprawę samopoczucia i zwiększają odporność na stres. Dzięki temu jesteśmy bardziej zrelaksowani i pozytywniej patrzymy na świat.

MIŁOŚĆ KONTRA PRZEZIĘBIENIE

Kontakt z bakteriami drugiej osoby uodparnia organizm na choroby.

MIŁOŚĆ KONTRA DEPRESJA

Udany związek dobrze wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Podobno kobiety w szczęśliwych związkach rzadziej chorują na depresję i łagodniej przechodzą chorobę afektywną dwubiegunową, w której na zmianę występują napady manii i depresji.

MIŁOŚĆ KONTRA BÓL

Mózg zakochanej osoby obecności partnera ignoruje inne bodźce, w tym ból. Dzieje się tak, ponieważ we krwi rośnie stężenie endorfin, hormonów znanych z działania uszczęśliwiającego i właśnie przeciwbólowego. A zatem na wizytę do dentysty warto zabrać ukochana osobę.☺

MIŁOŚĆ KONTRA CHOROBY SERCA

Osoby mające regularny kontakt z partnerem mają zdecydowanie niższe ciśnienie krwi. Ma to wpływ na zmniejszenie ryzyka wystąpienia chorób serca.

MIŁOŚĆ KONTRA PROBLEMY ZE SKÓRĄ

Miłość pośrednio stymuluje pracę układu krążenia krwi, a tym samym zwiększa przepływ składników odżywczych oraz tlenu do skóry – a ta nabiera blasku i promienieje.

MIŁOŚĆ KONTRA SCHEMATYCZNOŚĆ I NUDA

U większości ludzi aktywniejsza jest lewa, analityczna część mózgu. Udany związek stymuluje prawą półkulę mózgu, która jest odpowiedzialna za wyobraźnię. kreatywność i nieschematyczne myślenie. Dlatego zakochani mają tyle pomysłów i są bardziej twórczy.

 

mb

 

SŁOWIAŃSKIE „WALENTYNKI”

Zbliżają się przez jednych oczekiwane,  przez innych niekoniecznie, Walentynki. Dzięki nim możemy  wyznać komuś swoje uczucia lub spędzić po prostu miło czas z drugą połówką. Jak wiemy, święto to przyszło do nas zza granicy, a dokładnie z Europy Zachodniej. A przecież my -  Polacy mieliśmy kiedyś nasze rodzime święto miłości. Nasi praprapraprapra- dziadkowie nazywali je Nocą Kupały, na Mazowszu było również znane pod nazwami Noc Kupalna, Kupalnocka, Kupała, a na Podlasiu, Śląsku i Podkarpaciu jako Sobótka. Wypadało ono w nocy z  21 na 22 czerwca. Nazwa tegoż święta nawiązuje  do bóstwa zwanego Kupałą, który był (lub była – nie ma zgodności co do płci) słowiańską wersją boga miłości (greckiego Erosa). A w jaki sposób je obchodzono? Najprościej ujmując, zwyczaje i obrzędy wówczas kultywowane miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. Rozpalano ogniska, w których palono zioła. W trakcie radosnych zabaw odbywały się różnego rodzaju wróżby i tańce. Młode niewiasty plotły wianki z kwiatów i magicznych ziół, wpinały w nie płonące łuczywo, a potem puszczały wianki po rzece, a chłopcy zgromadzeni w dole strumienia starali się je złapać. W ten sposób tworzyły się pary, które szły w las szukać kwiatu paproci oraz…. No, niektórzy się domyślą, co jeszcze przy okazji robili.

 

Jakub Lachowski

 

 

Nasze postanowienia noworoczne - sonda

Nadszedł nowy rok, a  w związku z tym niemalże każdy coś postanowił. Przeprowadziliśmy więc krótką sondę dotyczącą postanowień noworocznych uczniów naszej szkoły. Oto jak wyglądają wyniki:

 

ROZMOWA Z PANIĄ SWIETŁANĄ KLIMASZEWSKĄ, KTÓRA PONAD 20 LAT TEMU PRZYBYŁA DO POLSKI Z MIEJSCOWOŚCI KRASNODOLSK W KAZACHSTANIE, A OBECNIE PRACUJE W SIEMIATYCKIM SZPITALU JAKO PIELĘGNIARKA

1. Przyjechała Pani z Kazachstanu do Polski, mając zaledwie 17 lat, czyli będąc w wieku uczniów naszego liceum. Co skłoniło Panią  do wyjazdu i w którym to było roku?

Przede wszystkim chciałam powrócić do Ojczyzny. Kolejnym priorytetem było zdobycie zawodu, co w Kazachstanie było trudne do osiągnięcia. Do Polski przybyłam we wrześniu 1997 roku.

2. Czy ma Pani jakieś polskie korzenie?

Oczywiście. Moja prababcia pochodziła z Krakowa. Pozostali dziadkowie i moi przodkowie pochodzili ze Lwowa.

3.Jak rodzina zareagowała na taką decyzję?

Moi rodzice, podobnie jak ja, chcieli bym wróciła do Polski. Poza tym dalsza edukacja w Kazachstanie była droga i stać na nią było bogate osoby, które mieszkały w mieście, a nie na wsi.

4. W jaki sposób wyglądały przygotowania do wyjazdu?

Kiedy wyjeżdżamy dokądś na dłuższy czas, pakujemy swój bagaż. Ja też tak zrobiłam. Ponieważ  chciałam wyjechać za granicę, potrzebowałam paszportu i wizy, bez tych dokumentów nie mogłam jej przekroczyć.

5.Proszę opisać, jak wyglądała ta długa podróż z Kazachstanu do Polski? Przecież to 5 tysięcy kilometrów!

Całą tę długą trasę przejechałam pociągiem z wagonami sypialnymi. W dużych miastach były stacje, na których wysiadali lub wsiadali pasażerowie. Ta jazda koleją zajęła mi około 4 dni.

6.Jak wyglądała pierwsza Pani  reakcja po przyjeździe do Polski? Czy coś zdziwiło, zniechęciło, uradowało itp.?

Kiedy wysiadłam z pociągu, poczułam tęsknotę za moimi bliskimi. Ale wracając do pytania...Zdziwiły mnie polskie zwyczaje, które nigdy nie zawitały do Kazachstanu, np. prezenty od świętego Mikołaja, w Kazachstanie przybywał Dziad Mróz. Oczywiście również bardzo mi się spodobała architektura Łodzi. Wciąż mam w głowie obraz słynnej ulicy Piotrkowskiej.

7.Mieszka Pani w Polsce dłuższy czas. Jakie zwyczaje, potrawy i tradycje kazachskie  zachowały się w Pani pamięci i czy je Pani nadal kultywuje?

Zwyczaje polskie i kazachskie niewiele się różniły od siebie. Ze sobą przywiozłam swoje zdolności kulinarne. Często na obiad robię manty (pierogi z wieprzowym mięsem gotowane na parze) lub czeboreki (duże pierogi z mięsem wieprzowym, smażone na patelni), a moim  dzieciom i mężowi uszy się trzęsą, gdy jedzą te dania.

8.Lada chwila Wielki Post. Czy w Kazachstanie są jakieś tradycje związane z tym okresem?

Jak większość Polaków jestem wyznania katolickiego. Ale tutaj przytoczę słowa mojej babci: „ Piątek, środa chleb i woda”, czyli ścisły post w te właśnie dni. Zwyczaje wielkopostne są takie same w Polsce i w Kazachstanie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję.

 

rozmawiała Dominika Klimaszewska

(zbieżność nazwisk nieprzypadkowa)

 

Kącik felietonisty

Zamknięci w czterech ścianach z dostępem do Internetu,

czyli gdzie podziały się nasze pasje i zainteresowania

Coraz częściej zauważamy, że spada liczba zainteresowanych kołami przedmiotowymi, zajęciami sportowymi, itp. Lecz czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak jest, dlaczego naszą „pasją” stało się nałogowe sprawdzanie Snapchata i Faebooka. Czy wraz z dojrzewaniem straciliśmy energię do poszukiwania życiowej drogi poprzez realizację swych zainteresowań.

Marnowanie czasu

Wraz z postępem cywilizacyjnym zaczęliśmy wykorzystywać coraz to nowsze technologie: dziś niemalże każdy człowiek ma telefon i komputer. Wielu z was na pewno nie wyobraża sobie życia codziennego bez sprawdzenia social mediów. Ale czy kiedyś myśleliście nad tym, ile czasu marnujemy na tego typu czynności, ile cennego, młodzieńczego czasu przeznaczamy na totalne bzdury. Marnujemy czas, który możemy w świetny sposób wykorzystać, np. na przeczytanie interesującej nas książki czy na wyjście na spacer, czy bieganie. Do tego stopnia jesteśmy zniewoleni przez media, że nawet nie myślimy o rozwijaniu się? Czy może tych pasji w ogóle nie mamy? Czy naszą jedyną pasją jest nasz telefon, czy napicie się wódki z kolegami? Gdzie się podziała nasza dziecinna radość i dziecinne pragnienie dorównania Leo Messiemu? Gdzie jest nasza ambicja, gdzie nasza samorealizacja? Dążenie do bycia dobrym w czymś? To powinno być naszym celem, do którego powinniśmy dążyć.

Samo się nie zrobi

Mark Twain powiedział, że: „za dwadzieścia lat bardziej żałował będziesz tego, czego nie zrobiłeś niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań, złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Ale jak znaleźć pasję?

Na początku powiedzmy sobie szczerze, co nas interesuje? Co sprawia nam przyjemność? Co sprawia, że chce nam się żyć? Można mieć wiele pasji i się wszystkim interesować, ale nie da się być we wszystkim specjalistą. No dobra, da się wielu dziedzinach być na bardzo wysokim poziomie, ale, by to osiągnąć, trzeba dużo czasu. A jeżeli ktoś nie ma żadnych zainteresowań. To tak jak z jedzeniem, trzeba wszystkiego spróbować. Wiadomo, że nie wszystko nam będzie  smakować, ale może zdarzyć się tak, że znajdziemy swoje ulubione jedzenie. I tak samo jest  z pasją, trzeba wszystkiego próbować.

Mam pasję i co dalej?

A jeżeli mamy już jakąś pasję, to zróbmy wszystko, by realizować ją w każdy możliwy sposób. Na przykład interesujemy się piłką ręczną i marzymy o tym, by być piłkarzem, to dążmy do tego poprzez chodzenie na treningi, oglądanie rozgrywek, ćwiczenie współpracy w zespole, dbanie o swoje  ciało i zwiększanie jego wytrzymałości. Realizacja pasji przynosi człowiekowi radość i przyjemność, a ktoś mądry powiedział nawet, że „Szczęśliwy jest człowiek, który ma pasję”. Odłóżmy więc na chwilę telefony, tablety i inne gadżety i ruszmy szukać swego szczęścia. Świat stoi otworem.

Jakub Lachowski i Łukasz Kubicki

 

Kosmiczna osobliwość

 

Czy zastanawialiście się kiedyś, jaką muzyką jesteśmy atakowani przez media? W większości współczesna muzyka popularna nie jest skomplikowana, składa się z przyjemnej dla ucha melodii i tekstu, który w na ogół jest bardzo głupi, nie mówi o niczym, nie ma żadnego sensu i przekazu, czego przykładem może być  rap, czyli muzyka, a w zasadzie to nieokreślony twór w postaci rymowania do nieswojej melodii, tzw. bitu. Staram się być w miarę otwarty na nowe gatunki muzyki i rap nie stanowi tutaj wyjątku. Lecz słuchając różnych artystów, mam wrażenie, że ten świat nie jest dla mnie, owszem rap często tworzą ludzie , którzy  w prostych i bezpośrednich zwrotach potrafią stworzyć dobry utwór, który zmusza do refleksji. Ale są i utwory, które nie wyrażają nic sensownego, ba, stwarzają wrażenie, że autorzy tych słów to osoby o nie w pełni rozwiniętej wyobraźni i w dodatku pozbawione kultury. Tekst o  butach? Czy o spuszczaniu się na twarze w "szczodrym darze"? Proszę bardzo. Jest tego wiele.  Lecz przecież słucha tego młodzież, która daje przyzwolenie na zachowania opisywane w tych utworach. Dramat.

Druga strona medalu to szeroko rozumiany pop. Jest to zdecydowanie mniej radykalna i bardziej kulturalna w swoim przekazie muzyka, niż rap. Pop z muzyki rozrywkowej, która miała melodię i w miarę urozmaicony tekst, mówiący o rzeczach przyjemnych, radosnych, po prostu miłych do słuchania, stał się nieznośnym, zdominowanym przez  elektroniczne dźwięki bełkotem i powtarzaniem bezsensownej frazy czy po raz setny refrenu. Nie o to chyba chodzi w muzyce? W końcu jest to sztuka? Czy nie? Czy może zgubiliśmy się i czasy, kiedy w radiu leciały hity pokroju fenomenalnej ballady Bohemian Rhapsody zespołu Queen przeminęły. Czy może się jednak mylę? Może gdzieś w odmętach internetu odnajdzie się artysta, który tworzy sztukę w pełnym tego słowa znaczeniu? Owszem może się znajdzie, ale kto go będzie słuchał? Chyba nadszedł koniec wieku rozumu...Definitywnie.

Muzyka jest potrzebna i to wszelakiego rodzaju, nie mam co do tego wątpliwości, ale błagam, nie zamykajmy się w tych małych pomieszczeniach, w których nie ma okna na inne gatunki . Nie oczekuję, że artyści mają tworzyć teksty na miarę tych, które pisali Bob Dylan czy Roger Waters, nie oczekuję tu pięknych ścieżek instrumentalnych, ale oczekuję trochę więcej sztuki w tym, co robią.  Podobno jesteśmy tym, co jemy, przenosząc to na świat muzyki, można stwierdzić, że słuchając niewartościowych utworów bądź nie przecierając nowych muzycznych szlaków, stajemy się niewrażliwi i niewartościowi. Jesteśmy nudni. Tak po prostu.

 

Ł.K

 

 

Z życia maturzysty- nowe komiksy Oli Kasperuk

 

Nowe karykatury nauczycieli. Kontynuujemy naszą zabawę. Ponownie zapraszamy do tworzenia memów

 

Drodzy Czytelnicy, prezentujemy Wam kolejne portrety nauczycieli. I zapraszamy do zabawy. Potraktujcie je jako bazy do tworzenia memów. Zaproponujcie charakterystyczne dla tych nauczycieli  powiedzenia. Najciekawsze zamieścimy w „Cenzorze”. Propozycje prosimy składać do członków redakcji.

 

 

 

Humor Humor Humor Humor Humor Humor Humor Humor Humor

 

Z ZESZYTÓW SZKOLNYCH:

 

  • Dowodem kulistości Ziemi jest to, że kiedy statek dopłynie do horyzontu, to tonie.

 

  • Gdy nadszedł dzień wesela, Boryna ruszył na pannę młodą.

 

  • Jacek Soplica był z początku warchlakiem, a dopiero później stał się porządnym człowiekiem.

 

  • Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.

 

  • Lord Jim wszedł na dziób i zobaczył, że rufa utonęła.

 

  • Największym błędem Bolesława Krzywoustego było to, że podzielił swoich synów na pięć części.

 

  • Odys dożył późnego wieku i umarł na atak serca, którego wtedy jeszcze nie znano.

 

  • Za ścianą dał się słyszeć tupot kopyt i po chwili do karczmy wpadła Danusia z księżną mazowiecką.

 

  • Stułbia składa się w 97% z wody, a reszta to ciało.

 

  • Widzimy, jak bohater stacza się a szczyt nędzy.

 

  • Dzięki odwadze i przestępczości uciekł z niewoli.

 

  • Z sosny wyrabia się meble na opał.

 

  • Zeus porwał Europę bykiem.

 

  • Jurand miał jedno oko, które przeszkadzało mu w walce.

 

  • Wokulski spotkał Izabelę na spacerze w łazience.